Blog

Ania – sesja brzuszkowa

Ania już wcześniej stanęła przed moim obiektywem w trakcie mini sesji na Dzień Matki. Zakochałam się w wtedy w jej rudych włosach i kiedy poprosiła mnie o sesję ciążową, koniecznie chciałam ją wykonać w makach, które nieodłącznie mi się z Nią kojarzyły. Myślicie, że tak łatwo jest znaleźć pole pełne maków? ja się srodze go naszukałam… Dumna z siebie, że udało mi się znaleźć fajny plener, przywożę Anię na owo miejsce a tam…świeżo zaorane pole. Kurtyna.


Ola&Romek – plenerowa sesja ślubna

Finis coronat opus, czyli koniec wieńczy dzieło i w przypadku Oli i Romka tak właśnie było 😉 Po sesji narzeczeńskiej, reportażu ślubnym (zob. tutaj), sesja ślubna to był luz, blues i orzeszki! No dobra… pomijając podwójne oberwanie chmury, błoto, robaki i pływanie łódką, którego Ola panicznie się bała 🙂 Za to ile mamy pięknych wspomnień?!


Elżbieta – sesja portretowa

Zdjęcia ślubne – oczywiście muszą być! Chrzest też raczej tak. No i oczywiście zdjęcia noworodkowe, bo maluszek taki słodki. Sesja brzuszkowa czy rodzinna też jeszcze ujdzie. Ale portret? Tak po prostu portret, który mówi tylko i wyłącznie o Tobie?! To nie wypada… Ojtam, ojtam 😉


Mini sesje na Dzień Matki

Rynek fotograficzny się profesjonalizuje – zresztą jak każde inne dziedziny obecnego świata. „Fotografia noworodkowa”, „fotografa ślubna”, „rodzinna” – to tylko kilka przykładów specjalizacji fotografów. A ja? Ja trochę się zdecydować nie umiem… a może nie chcę. Gdzieś we mnie pokutuje „silva rerum” – „las różnorodności” i humanistyczna potrzeba łączenia wszystkiego co ludzkie – od małego do dużego, od tego co wielkie i wyjątkowe po to co zwykłe i codzienne.


Aleksandra i Roman – reportaż ślubny

Olę i Romka poznałam ponad rok temu, kiedy w ciepły letni wieczór przy kawie próbowaliśmy ustalić wspólną fotograficzną wizję Ich dnia ślubu. Ja wtedy jeszcze z młodszą Potomkinią w brzuchu, Oni jeszcze w fazie „ślubnej koncepcji” 😉 W zimie spotkaliśmy się na sesji narzeczeńskiej (tutaj możecie zobaczyć jej urywek) – uśmiechnięci, zadowoleni, ale… jeszcze nie do końca „na swoim miejscu”. Dlatego fajnie było przejść całą tę drogę razem z nimi, by zobaczyć w dniu ślubu na ich twarzach radość i spełnienie, że w końcu się dokonało!


Magdalena – reportaż z Chrztu Św.

Chrzty nie są łatwe do fotografowania. Na chrztach jest tłoczno i wiele się dzieje w sposób… nie do końca przewidywalny 😉 Kiedyś traktowałam to jako zagrożenie dla stworzenia dobrego materiału, teraz widzę w tym „chaosie” potencjał, by z każdego chrztu wrócić z niepowtarzalnym reportażem 😉 Tak też było w przypadku chrztu Magdy.


Marta – sesja portretowa

Nie ma osób niefotogenicznych – są tylko osoby, które nie poczuły się jeszcze wystarczająco swobodnie przed obiektywem! Jeżeli jesteś sobą, nie ustawiasz się/ stresujesz, żeby dobrze „wypaść na zdjęciu” – po prostu jesteś nieskrępowany – to pokazujesz to, co w Tobie naturalne, piękne i wyjątkowe. I wtedy nie ma bata, żeby nie powstało dobre zdjęcie! 🙂


Franek – sesja noworodkowa

Poznajcie Franciszka – okruszka, który uroczo prezentuje się na zdjęciach w całej swej tygodniowej krasie 🙂

Dzięki zaproszeniu Magdy i Tomka miałam przyjemność poznać tego Rozkoszniaka – dziękuję!


Mini sesje na Dzień Matki 2017

Trzeci raz to już chyba mogę napisać, że tradycyjnie? 🙂 Zapraszam wszystkie warszawskie i podwarszawskie Mamy na mini sesje fotograficzne z okazji zbliżającego się Dnia Matki!

Pamiątkowe zdjęcie z okazji Dnia Matki, do którego będziesz wracać z uśmiechem na twarzy 🙂  Naturalnie, radośnie – po prostu pięknie!


Ania & Krzysztof – reportaż ślubny

 

Są śluby, na które się czeka… Czasem im dłużej, tym z większą radością. Tak to już w życiu bywa, że to, co wyczekane najbardziej smakuje:) I myślę, że tak właśnie było w przypadku Ani i Krzyśka, którzy poprosili mnie o uwiecznienie ceremonii swoich zaślubin. Radość, wzruszenie, spełnienie było wręcz czuć w powietrzu! Takiej Parze to sama przyjemność robić zdjęcia!